Dzień dobry,
podczas oględzin mieszkania, które zamierzam kupić, natrafiłem na zacieki i łuszczenie się farby/tynku (patrz foto). W dotyku miejsce to nie wydawało się mokre, na dłoniach zostawał jedynie suchy pył z muru.
Jest to mieszkanie bezpośrednio pod dachem (4. piętro, blok z wielkiej płyty), przeznaczone do generalnego remontu. Dach był remontowany w 2012 roku. Właścicielka twierdzi, że nie malowała ścian od 15 lat, więc według niej są to pozostałości sprzed naprawy dachu… Przyłożony higrometr (wilgotnościomierz) pokazywał wartości 47–52% – według słów agenta nieruchomości są to wartości w normie.
Moje pytania:
-
Co może być źródłem wilgoci w takim przypadku?
-
Czy te plamy wyglądają na świeże?
-
Czy zacieki powstały w wyniku jednorazowego zalania, czy może są skutkiem długotrwałego, stopniowego przeciekania?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

- Trumf sanace s.r.o. zapytał 2 tygodnie ago
Dzień dobry,
ponieważ Pana mieszkanie znajduje się na ostatnim piętrze pod dachem, a według informacji od agenta było ostatnio malowane 15 lat temu (czyli jeszcze przed renowacją poszycia i elewacji budynku), na podstawie samych zdjęć niemal nie da się jednoznacznie określić przyczyny powstania tych zacieków. Pewne jest to, że najprawdopodobniej miało to związek z dachem, a być może również z elewacją. Zakładam, że generalny remont poszycia obiektu przed 12 laty miał swoje uzasadnione powody i problem mógł zostać wtedy rozwiązany.
Zdjęcie nr 2 mogłoby odpowiadać np. przeciekaniu wody podczas deszczu przez nieszczelny dach. Zdjęcie nr 1 wskazuje raczej na mostek termiczny, który mógł tworzyć się na krawędzi sufitu z powodu niewystarczającego oporu cieplnego konstrukcji. Możliwe jest również, że zacieki te powstały podczas samych prac remontowych, a poprzedni właściciel po prostu ich nie usunął.
Mówiąc krótko: gdy już Pan pomaluje ściany, przy pierwszym obfitym deszczu zacieki albo się pojawią ponownie, albo nie. Zresztą, kilka godzin po ulewie powinno to być widoczne nawet przed malowaniem. Jeśli będzie przeciekać przez dach, należy wezwać dekarza lub izolatora, aby naprawili miejsce awarii.
Zaciek na zdjęciu nr 1 nie wygląda mi na związany z przeciekaniem, lecz raczej z kondensacją wilgoci z powietrza w miejscu chłodnej powierzchni przy suficie. Budynek jest obecnie ocieplony, więc łuszcząca się, ale sucha w dotyku farba może być skutkiem częstej kondensacji, która jednak mogła mieć miejsce 12 lat temu – przed termomodernizacją obiektu. To, czy konstrukcja została ocieplona rzetelnie i wystarczająco (również w detalach), okaże się dopiero po zimie.
Podsumowanie: Moje przypuszczenia opieram na zdjęciach oraz danych dotyczących czasu remontu i ostatniego malowania. Na zdjęciu nr 1 widać, że łuszcząca się farba znajduje się raczej na ścianie niż na suficie i nie wygląda na wilgotną. Dlatego stawiam na mostek termiczny, gdzie wilgoć z powietrza intensywnie kondensowała, co z czasem doprowadziło do odspajania się farby od podłoża. Na drugim zdjęciu zaciek jest niemal tej samej wielkości na suficie, jak i na ścianie, i wydaje się ciemniejszy. Nie twierdzę, że jest mokry, ale tak wygląda. To by sugerowało, że powstawał/powstaje w wyniku przecieków podczas deszczu – nie ma to związku z kondensacją.
Jeśli agent nieruchomości wykonał pomiar wilgotnościomierzem i uzyskał podane wartości w miejscu zacieku (wilgotność muru), to są to wartości znacznie przekraczające normę, co oznaczałoby aktualny, nierozwiązany problem. Jeśli jednak był to pomiar wilgotności powietrza, to podana wartość byłaby w porządku.

Z poważaniem,
Jiří Schwarz
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 2 tygodnie ago
Please login first to submit.
