Dzień dobry,
proszę o radę, jak „połączyć” nowy tynek o porowatości z oryginalnym tynkiem, który sięga około metra/metra i pół. Kierownik budowy rekomenduje natarcie całej ściany cienką warstwą tynku jądrowego FASO 20 V już przed sztukiem sanacyjnym. Nie wiem, czy to idealne rozwiązanie. Czy nie wystarczyłoby natarcie połączenia i całej ściany sztukiem? Jak wy to rozwiązujecie?
Dzięki za odpowiedź
- Trumf sanace s.r.o. zapytał 1 tydzień ago
- last edited 1 tydzień ago
Dzień dobry,
na początku myślałem, że chodzi Panu o nałożenie nowego tynku jądrowego AquaSan Porosity na istniejący tynek jądrowy, co nie jest tak częste, ale czasami się to zdarzało, szczególnie w budynkach historycznych podczas renowacji fasad. Oczywiście częściej pojawia się to podczas malowania, gdy odkrywa się pierwotne barwy. W przypadku tynków druga warstwa tynku jądrowego była nakładana z przerwą kilkudziesięciu lat na poprzednią. Zwykle jednak podczas remontów stare tynki są całkowicie zbijane lub naprawiane lokalnie (w zależności od ich stanu). Przy osuszaniu wilgotnych murów usuwane są uszkodzone tynki w dolnej części ścian, co przypuszczam, że będzie również w Pana przypadku. Następnie powierzchnia nowych lub naprawionych tynków jest wyrównywana szpachlą. Niezależnie od tego, czy robione jest natryskiwanie, tynek jądrowy czy końcowa warstwa szpachlowa, zawsze obowiązuje zasada, że podłoże powinno być wolne od wszystkich nietrwałych cząstek, kurzu itp. oraz powinno być wilgotne lub zwilżone wodą. To ogólna zasada, ale zdecydowanie można ją uważać za jedną z najważniejszych zasad murarskich w ogóle. Przed szpachlowaniem powierzchnia nowych tynków powinna być jak najbardziej gładka. W przypadku nowych tynków zwykle wykonuje się dwie warstwy szpachli, aby powierzchnia była estetycznie akceptowalna, ponieważ malowanie „ujawni” jeszcze więcej niedoskonałości powierzchni tynku. Z Pana pytania zrozumiałem, że dolna część ściany była pokryta tynkiem jądrowym do vlhkého zdiva, a następnie nad tym tynkiem pozostał oryginalny tynek i przypuszczam, że jeszcze nieuszkodzony. Jeśli chodzi o wyrównanie powierzchni tych dwóch tynków, nowa szpachla powinna wystarczająco „rozciągnąć się” w szpachlę na oryginalnym tynku, czyli do zanikania. To zależy od umiejętności mistrza murarskiego oraz ziarnistości nowej i oryginalnej szpachli. Idealnie byłoby, gdyby szpachla na oryginalnym tynku została usunięta, np. za pomocą skrobaka murarskiego, a następnie powierzchnia obu tynków była wyrównana jednym typem szpachli. Te przejścia między dwoma rodzajami i wiekami tynków nie byłyby wtedy widoczne. Przyznam się, że nie do końca rozumiem nanoszenie wapiennego tynku jądrowego na nowy tynek i oryginalny tynek. Ale nie znam wszystkich powiązań, więc być może zaproponowano to np. ze względu na znaczne nierówności w tynku/tynkach. Rozpisałem się więcej niż było być może konieczne, ale wolę dostarczyć Panu więcej informacji i zasad dotyczących prawidłowego ukończenia prac murarskich.
Wniosek: Jeśli stary tynek zostałby pozbawiony warstwy szpachli, a całą powierzchnię obu tynków pokryto szpachlą w jednej lub dwóch warstwach, sądzę, że uzyska się pożądany rezultat.
Z pozdrawieniami
Jiří Schwarz
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 1 tydzień ago
- last edited 1 tydzień ago
Please login first to submit.
