Dzień dobry,
posiadamy prawie stuletnią chałupę z małą piwnicą pod jednym z pomieszczeń. Do piwnicy prowadzą dwa biegi murowanych schodów, każdy z jednej strony ściany, za którą znajduje się gliniaste zbocze. Izolację ścian wykonywał dawno temu pierwotny budowniczy i z dotychczasowych doświadczeń wątpię, aby została wykonana rzetelnie.
Piwnica zawsze była zawilgocona i nieużywana. W jednym rogu znajdowała się mała studzienka zbiorcza, do której kiedyś spływała woda i była wypompowywana na zewnątrz. Do studzienki prowadziło kilka rowków odpływowych, a przy jednych schodach, tuż nad ziemią, wywiercone były otwory, którymi wypływała woda i płynęła rowkami do studzienki. Przez lata były one nieużywane, ponieważ studzienka od co najmniej 10–15 lat nie została zalana, a pompa była zbędna.
Przed rokiem wykonałam tynki renowacyjne, gładź oraz malowanie ścian, ociepliłam sufit styropianem, a pierwotną nierówną podłogę z cegły pokryłam zaprawą hydroizolacyjną (szlamem) i zlikwidowałam studzienkę. Krótko przed Bożym Narodzeniem, po większych opadach, przez otwory w ścianie do piwnicy dostała się woda, która nie miała jak odpłynąć (tak, wiem, że teraz przydałaby się ta studzienka). Po wysuszeniu podłogi piwnica była w porządku. Jednak w zeszłym tygodniu, po kolejnych ulewach, otwory w ścianie znów „ożyły” i zaczęły przepuszczać wodę.
W marketach budowlanych doradzono mi wodoodporną piankę do studni, ale nie związała ona prawidłowo, bo woda płynęła dalej. Co więcej, na poziomie jednego stopnia oraz tuż przy podstawie drugich schodów pojawiły się małe strumyki wody.
Czy pomogłaby iniekcja muru tuż nad poziomem podłogi piwnicy oraz wzdłuż poszczególnych stopni obu klatek schodowych? Obawiam się odkopania całej ściany i montażu folii kubełkowej (której w czasie budowy na pewno nie było, maksymalnie coś w rodzaju papy). Niestety nie udaje mi się załączyć zdjęć wycieków ani szkicu piwnicy.
- Trumf sanace s.r.o. zapytał 7 dni ago
Dzień dobry,
to klasyczny przypadek starych domów, które posiadały jedną małą piwniczkę na codzienne potrzeby. Dziś ziemniaki czy jabłka kupujemy w supermarkecie nawet wiosną, mamy w domach lodówki, żywność z konserwantami itp. Przez to takie piwniczki stają się mniej użyteczne, a czasem stanowią wręcz problem. Zazwyczaj nie posiadają one żadnej hydroizolacji lub jest ona już dawno zużyta. Jako najniżej położone pomieszczenia w budynku, ściągają wodę z okolicy jako pierwsze i zazwyczaj jako jedyne. Przez dłuższy czas sumy opadów były niższe, ale ostatnio wydaje się, że natura znów dostarcza nam ich pod dostatkiem, co miejmy nadzieję, z czasem się wyrówna.
Niemniej jednak, to wszystko Pani wie, a pytanie jest jasne. Tak, likwidacja studzienki z pompą była rzeczywiście nieprzemyślanym krokiem, ale całkowicie rozumiem Pani motywację. Kompleksowa izolacja takiej piwniczki byłaby bardzo wymagająca, a co za tym idzie – kosztowna. Zakładam jednak, że nie oczekuje Pani całkowitego osuszenia tego miejsca, a przynajmniej nie za cenę ogromnych nakładów, których przy pełnej renowacji nie da się uniknąć. Do przechowywania jabłek jest to zresztą świetne środowisko (i nie mówię tego ironicznie).
Opisuje Pani problem wpływającej wody, która wypływa strumieniami w konkretnych, widocznych miejscach ze ściany. Ten problem można rozwiązać bardzo skuteczną metodą, a mianowicie iniekcją poliuretanową. Przesyłam link do opisu tej ciekawej metody, która jest wysoce niezawodna w tamowaniu i uszczelnianiu konstrukcji przed napływającą wodą, co jest właśnie Pani przypadkiem. Patrząc na opis problemu, mogłoby to być jedno z możliwych i stosunkowo prostych rozwiązań.
Oczywiście istnieje wiele sposobów na kompleksowe rozwiązanie Pani problemu, jednak pełna sanacja Pani piwnicy to już wysoce złożone zagadnienie, którego nie da się rozstrzygnąć w ramach tej formy doradztwa. W przypadku kompleksowego projektu osuszania tak starej piwnicy należałoby wziąć pod uwagę izolację podłóg (prawdopodobnie wraz z zaprojektowaniem ich nowej struktury), wykonanie nowych pionowych hydroizolacji wszystkich ścian poprzez ich odkopanie i ewentualny drenaż (tam, gdzie ściany są dostępne), a w przypadku ścian niedostępnych (pod domem) – wykonanie bezwykopowej zewnętrznej hydroizolacji pionowej, np. za pomocą żelowej iniekcji kurtynowej. Do tego dochodzi wykonanie nowych tynków, zapewnienie niezawodnej i skuteczniejszej wentylacji itd.
A to i tak nie są wszystkie możliwości sanacji ani ich kombinacje, które należałoby wdrożyć w przypadku tej piwniczki. Istnieje bowiem ogromna różnica w zakresie i stopniu trudności prac między osuszaniem muru metodą chemicznej lub mechanicznej podcinki (gdzie mur jest zawilgocony „tylko” przez podciąganie kapilarne od fundamentów), a osuszaniem pomieszczenia znajdującego się poniżej poziomu terenu, gdzie wilgoć gruntowa oddziałuje ze wszystkich stron, a na konstrukcję napiera nawet woda pod ciśnieniem. Z pewnością Pani to rozumie.
W przypadku, gdyby zdecydowała się Pani na iniekcję poliuretanową w celu zatrzymania wpływającej wody, może Pani zadzwonić pod numer telefonu mojego syna (+420 731 565 565), który poleci Pani firmę posiadającą bogate doświadczenie w tej metodzie.
Z poważaniem,
Jiří Schwarz
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 6 dni ago
Bardzo dziękuję za odpowiedź oraz czas poświęcony mojemu problemowi. Na pewno rozważę kwestię iniekcji (pianki). Tymczasem w trakcie weekendu podejmę się najprostszego i najszybszego rozwiązania – odtworzenia studzienki zbiorczej i instalacji nowej pompy. Nie była ona zbyt duża, mniej więcej kostka o wymiarach 40x40x40 cm. Będzie to dla mnie nauczka na przyszłość. Kolejnym krokiem będzie wspomniany poliuretan. Zawsze wydaje mi się, że na naszej chalupie już wszystko zrozumieliśmy i zabezpieczyliśmy, a potem zawsze coś wyprowadza mnie z błędu.
Życzę miłej reszty dnia.
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 6 dni ago
Please login first to submit.
