Dzień dobry, przygotowuję się do aplikacji waszego kremu zastrzykowego przy rekonstrukcji domu. Chciałbym wiedzieć — gdy wiercę otwory co 10 cm i w dwóch rzędach, po rozłożeniu się kremu powstaną w ścianie pustki. Co powinno się wstawić do tych pustych miejsc, żeby nie uszkodzić stabilność domu? Dziękuję za odpowiedź
- Trumf sanace s.r.o. zapytał 5 dni ago
Dzień dobry,
Wasz niepokój jest całkowicie zrozumiały z ludzkiego punktu widzenia, ale mogę Was uspokoić: wiercenie otworów do krémowej iniekcji AquaStop Cream® nie naruszy statyki waszego domu. Otwory pozostaną wprawdzie w murze, ale nie powstają tu żadne niebezpieczne pustki czy kawerny, które by zagrażały stabilności budynku.
Wyjaśnijmy szczegółowo, dlaczego tak jest – z perspektywy mechaniki budowlanej, historii, rzeczywistej praktyki budowlanej i nawet oficjalnych testów laboratoryjnych.
1. Rozkład naprężeń w murze (także przy iniekcji w dwóch rzędach)
Gdy wierci się linię otworów obok siebie, usuwamy absolutne minimum materiału z całkowitej objętości muru w danej płaszczyźnie. Mur ceglany lub mieszany nie przenosi obciążenia jak jedna cienka struna pionowa – siły nacisku rozchodzą się w nim skośnie w kształcie piramidy w dół, podobnie jak przy rozkładzie naprężeń w sklepieniach.
Mały okrągły otwór (wiercenie) siły nacisku po prostu „obiegają” z boków. Koło jest zresztą z punktu widzenia mechaniki najbardziej stabilnym możliwym kształtem, ponieważ w przeciwieństwie do otworów kwadratowych nie koncentruje naprężeń w narożnikach.
Planujesz wiercić w dwóch rzędach jedna nad drugą (szachownicowo), gdzie górny rząd jest przesunięty o 5 cm wyżej, a otwory trafiają w środki szczelin dolnego rzędu. Nawet to wykonanie nie zagrozi statyce. Wymieniona zasada rozkładu sił działa tutaj dokładnie tak samo: boczne skośne naciski bez problemu przepływają z górnego rzędu do dolnego właśnie przez te solidne miejsca, gdzie mur pozostał nienaruszony. W praktyce czasami ze szczególnych powodów wierci się nawet iniekcję trzyrządową i tam również statyka domu nigdy nie uległa naruszeniu.
2. Porównanie z nowoczesnymi i starszymi typami cegieł
Wiele osób mieszka w domach z nowoczesnych pustek (takich jak Porotherm, Heluz itp.). Te dziurawate cegły mają zwykle udział pustych przestrzeni (powietrza) około 50% do 55% swojej całkowitej objętości. To właściwie tylko cienkie siatki z wypalonej gliny pełne powietrza, a pomimo tego bez problemu niosą ciężar kilku pięter budynków wielorodzinnych.
Niedawno w naszej poradni analizowałem starszy mur (z około połowy ubiegłego wieku), gdzie zastosowano starszy typ pustek położonych horyzontalnie. Cała ta ściana była faktycznie podłużnie perforowana (jedna dziura obok drugiej), dom stoi w ten sposób bezpiecznie przez dziesiątki lat, a właściciel skontaktował się ze mną jedynie w sprawie prawidłowego umiejscowienia iniekcji – nigdy nie przyszło mu do głowy rozwiązywać problem statyki domu z powodu tych podłużnych pustych przestrzeni.
3. Spojrzenie w historię iniekcji i praktykę firm realizacyjnych
Iniekcje są wykonywane masowo od początku lat 90. Wtedy stosowano ciekłe mikroemulsje, które wierci się w dokładnie takich samych średnicach, ale nawet skośnie w dół, co geometrycznie jest jeszcze bardziej inwazyjne dla ściany. Te otwory nigdy nie były następnie wypełnianie żadną zawiesiną cementową. Podobnie robią się iniekcje poliuretanowe – te wprawdzie wypełniają otwór pianą, ale ta ma z punktu widzenia wytrzymałości i nośności zupełnie zaniedbywalną wartość (jak pianka montażowa).
Mimo to te setki tysięcy obiektów – łącznie z ogromnymi budynkami komercyjnymi, byłymi browarami czy wielopiętrowym budynkami mieszkalnymi o wysokim obciążeniu stropów – stoją bezpiecznie do dziś i nigdy nie wykazały żadnej usterki statycznej z powodu iniekcji. Firmy realizacyjne na rynku nigdy nie wracają na budowę po miesiącu, aby dodatkowo wypełniać otwory, i zwykle nie prowadzą ze sobą statyka, ponieważ sama iniekcja nie zagraża stabilności budynku. Zresztą projektanci w projekcie też nie nakazują dodatkowego wypełniania otworów.
4. Co wykazał oficjalny test laboratoryjny wytrzymałości na ściskanie?
Jako producenci opieramy się na uczciwe i weryfikowalne argumenty i nie jesteśmy tymi, którzy gotują z czystej teorii. Dlatego też poleciłem w niezależnym państwowym laboratorium (TZÚS w Předměřicích), gdzie regularnie certyfikujemy nasze produkty, przeprowadzić oficjalny test wytrzymałości na ściskanie przy stopniowym obciążeniu materiału budowlanego. Te oficjalne protokoły i zaświadczenia z laboratorium państwowego oczywiście mam w pełni dostępne, a jeśli chciałbyś się zainteresować, jestem gotów je zeskanować i udostępnić w poradni do wglądu.
Podczas tego testu na specjalnym urządzeniu, które dokładnie rejestruje stopniowy wzrost obciążenia aż do momentu zniszczenia, testowano elementy z betonu komórkowego. Porównywano próbkę całkowicie nienaruszną i próbkę wiercona standardowymi otworami co 10 cm.
Wynik? Wiercony materiał wykazał przy obciążeniu praktycznie identyczną (w tym konkretnym teście przypadkowo nieco wyższą) wytrzymałość na ściskanie niż materiał niewierczony. Z punktu widzenia technicznego byłoby oczywiście absurdalne twierdzić, że wiercenie dziur wzmacnia materiał, ale ten test potwierdził czarno na białym najistotniejsze: wiercenie otworów iniekcyjnych materiału budowlanego z punktu widzenia nośności i ściskania nie osłabia w żaden znaczący sposób.
5. Uwaga na mylenie pojęć: Wzmacnianie muru vs. Izolacja od wilgoci
Jeśli gdzieś słyszałeś lub czytałeś, że otwory w ścianach są następnie dodatkowo nasycane cementową zawiesiną pod ciśnieniem za pomocą pomp śrubowych, chodziło o zupełnie inną technologię. Chodzi o wzmacnianie statyczne (sanację strukturalną) starych, często półzrujnowanych murów kamiennych, które zawierają ogromne puste kawerny i grozi im zawalenie. To wypełnianie cementem robi się ze względu na ratowanie stabilności, ale to nie jest izolacja hydrofobowa przed wilgocią. W przypadku krémowej iniekcji, która rozwiązuje problem wilgoci wschodzące, nic takiego się nie robi.
Co zatem robić z otworami po iniekcji? (Rozwiązania z praktyki)
Z punktu widzenia statyki nie musisz do otworów aplikować nic. Otwory są zatykane z dwóch innych powodów: estetycznego i szczególnie cieplno-izolacyjnego (w ścianach obwodowych powyżej poziomu terenu).
Pusty wiercień w ścianie obwodowej może bowiem działać jako drobny most termiczny. Własnymi pomiarami w okresie zimowym wykazałem, że przy większych mrozach na wewnętrznych tynkach dochodzi do ochłodzenia termicznego w miejscach pustych otworów. Z tego powodu opracowaliśmy optymalne rozwiązanie, które dziś na co dzień stosują również firmy realizacyjne:
Wariant A: Stosowanie zatyczek polistyrenowych (Procedura zalecana i najbardziej praktyczna)
1. Po aplikacji kremu pozostaw otwory otwarte przez około 2 do 3 tygodni, aby krem mógł w 100% wsiąknąć w otaczający mur.
2. Następnie w ujście wiercenia (w ścianach obwodowych) wtłacz nasze zatyczki polistyrenowe (walce z XPS polistyrenu o wysokości 20 mm i średnicy 19 mm). Tworzą one doskonały izolant termiczny i niezawodnie przerwą most termiczny.
3. Zatyczkę po prostu wciskasz w otwór i od razu pokrywasz tynkiem cementowym. W ten sposób walec polistyrenowy znika pod tynkiem. Reszta długości wiercenia wewnątrz muru może pozostać pusta i kamera termowizyjna już otworów nigdy nie znajdzie.
Wariant B: Wypełnienie zaprawą (Jeśli chcesz mieć całkowity spokój)
Jeśli jednak miałbyś wewnętrzny niepokój i chciałbyś, aby otwory były znowu pełne, czyli całkowicie wypełnione matriałem stałym, jest to możliwe po całkowitym wsiąknięciu i opróżnieniu emulsji.
• Jak to robić: Wypełnianie należy przeprowadzić najwcześniej po 4 tygodniach od aplikacji. Najpierw mechanicznie sprawdź (wzrokiem lub wsunięciem kontrolnego przedmiotu do otworu), że nie pozostał w nim żaden krem. Następnie wypełnij otwory zaprawą.
• Technika: Zaprawy nie da się wlać ani łatwo wcisnąć w głębokie wiercenie 14mm. Robi się to ręcznym zagęszczaniem (stopniowym wciskaniem gęstej zaprawy kołkiem z powrotem do otworu).
• Ponieważ chodzi o środek „tarczy” (miejsce, gdzie krem już stworzył hydrofobową zaporę w promieniu około 5 cm wokół otworu), ta dodatkowa zaprawa nie naruszy już utworzoną zaporę, ponieważ otaczający mur jest już w 100% hydrofobizowany.
Ważne ostrzeżenie na koniec:
Wszystkie przedłożone argumenty, testy laboratoryjne i dziesiątki lat moich doświadczeń z praktyki mówią jasno. Niemniej jednak decyzję i ostateczną odpowiedzialność za prace budowlane i zabiegi na obiekcie ponosi zawsze wykonawca.
Ze strony naszej jako producenta nie chodzi o żaden alibi. Jako producent materiału logicznie nie mogę „z daleka” znać wszystkie możliwe ukryte powiązania z waszym budynkiem – dokładny stan techniczny muru, jego wiek, jakość fundamentów, możliwe historyczne wady czy rzeczywiste obciążenie eksploatacyjne domu. Przedkładam tu uczciwe, wieloletnie sprawdzone argumenty i doświadczenia z moich własnych spostrzeżeń i dziesiątek tysięcy budynków zainjektowanych w systemie DIY, ale także wykonywanych codziennie iniekcji przez firmy. Nasza spółka jednak nie może przejmować odpowiedzialności prawnej i skutków za konkretne wykonanie prac na obiektach, które nie są pod naszą kontrolą.
Rekomendacja:
Jeśli twój dom już teraz wykazuje widoczne uszkodzenia statyczne (głębokie pęknięcia na szczytach, pęknięcia ponad oknami, osiadanie fundamentów itp.), to oczywiście konieczne jest zaangażowanie statyka jeszcze przed jakimkolwiek zabiegiem budowlanym.
(I nie daj się zwieść przerażającym zdjęciom rozpękanego domu w internecie – ten konkretny przypadek był następstwem kilku fatalnych błędów wykonawcy, takich jak brakujący pas ścieżujący i całkowicie nieodpowiednie prace wykopaliskie, które wykonywano nie etapami, ale naraz wokół połowy domu na zboczu, i do tego ingerowano poniżej poziomu samych fundamentów. Z samą krémową iniekcją to absolutnie nic wspólnego nie miało).
Z przyjaznym pozdrowieniem
Jiří Schwarz
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 5 dni ago
Please login first to submit.
