System AquaStop Cream®

Porady on-line dotyczące osuszania murów

AquaStop Cream®

0
0

Dzień dobry,
zakupiłem dwupiętrowy domek z lat 70., który jest częściowo zagłębiony w zboczu. Tylna część obiektu to beton, a dolne piętro znajduje się całkowicie poniżej poziomu terenu. Część frontowa ma fundamenty około 1 metra pod ziemią i zbudowana jest ze zmieszanego muru (cegła i kamień).
Tylna część była dobudowywana dodatkowo – znajduje się tam klatka schodowa, której zewnętrzna część jest betonowa, podczas gdy wewnętrzna konstrukcja to prawdopodobnie kombinacja betonu i pierwotnego muru (cegła i kamień).
Planuję stopniowo rozkopać cały domek i wykonać system drenażu. Część przednią i boki (na głębokości około 1–1,5 m) powinienem być w stanie zrobić jeszcze tego roku, część tylną prawdopodobnie dopiero później.
Wewnętrzną injektażę chciałbym wykonać wokół całego obwodu, a także w części ze schody. Choć konstrukcje boczne tutaj prawdopodobnie nie są w bezpośrednim kontakcie z glebą, uważam, że dolna część nie będzie izolowana, lub oryginalna izolacja będzie już nieczynna.
Chciałbym się więc zapytać, czy ma sens wykonać wewnętrzną injektażę już teraz, czy lepiej czekać na ukończenie drażu.
Z góry dziękuję za Waszą rekomendację.
Pozdrawiam

0
0

Dzień dobry,
Pytanie jest rzeczywiście szersze, a fotodokumentacja pokazuje, że mur jest naprawdę dość zawilgocony, ale główne pytanie jest sformułowane bardzo jasno: czy ma sens przeprowadzić wewnętrzną iniekcję kremową jeszcze przed wykonaniem wykopów zewnętrznych i izolacji pionowej.
Odpowiedź brzmi: Tak, to zdecydowanie ma sens i zarówno z technologicznego, jak i praktycznego punktu widzenia ta procedura jest bezpieczniejsza i systemowo prawidłowa.
Oto szczegółowe uzasadnienie i powiązania techniczne, jak idealnie te prace się ze sobą łączą:
1. Zasłona iniekcyjna jest niezależna od wykopów
Iniekcja chemiczna Systemem AquaStop Cream tworzy w murze trwałą, hydrofobową zasłonę, która ma mocne połączenie w środowisku mineralnym. Ta zasłona niezawodnie i ostatecznie zatrzyma zawilgocenie wsiąkające od fundamentów. Fakt, czy mur jest w danym momencie wykopany, czy jeszcze nie, nie wpływa na powstanie i funkcjonalność tej zasłony. Zasłona nie ulega pogorszeniu w czasie. Nawet jeśli między iniekcją a dokończeniem izolacji zewnętrznych upłynęłoby kilka lat, hydrofobowa, mocno zakotwiczona zasłona w strukturze kapilarnej będzie nadal w pełni funkcjonalna i będzie „gotowa” na dokończenie drugiej fazy osuszenia.
2. Uwaga na boczne nawilżanie muru
Jednak należy zdawać sobie sprawę, że dopóki na ścianach obwodowych (i na podłogach będących poniżej poziomu terenu) nie przeprowadzisz wykopów zewnętrznych i izolacji pionowej, przylęgający teren ponad linią iniekcji będzie mur nadal nawilżać wilgocią z boku (ze zbocza). Ta prawidłowość wysokościowa jest generalnie nazywana przerzucaniem wilgoci. Do czasu, aż dokończysz prace na zewnątrz, nie możesz spodziewać się 100% suchego muru ponad iniekcją, ponieważ wilgoć tam będzie przenikać z boku. Kierunek od dołu (wsiąkanie z fundamentu) jednak będzie już bezpiecznie zatrzymany. To oczywiście dotyczy tylko ścian obwodowych poniżej poziomu terenu. Ściany dzielące dwa pomieszczenia lub ściany od poziomu terenu oczywiście nie są dotknięte wilgocią z boku, a tylko od dołu.
3. Zasadniczy argument technologiczny: Ochrona izolacji pionowej przed przebiciem wiertłem
Kluczowym powodem koordynacji wewnętrznego wtrysku z pracami zewnętrznymi jest ryzyko mechanicznego uszkodzenia zewnętrznej hydroizolacji podczas wiercenia.
Gdyby najpierw wykonać zewnętrzną izolację pionową, wykop zostałby już zasypany, a dopiero potem zaczynałoby się wiercenie od wewnątrz, grozi znaczne ryzyko. Przy głębokim wierceniu (szczególnie w murze mieszanym, gdzie wiertło między kamieniami łatwo „przeskoczy” lub nagle przejdzie przez miękką zaprawę) wiertło może uszkodzić nową zewnętrzną hydroizolację pod ziemią. To stworzy ukryte wady, które nikt nie widzi po zasypaniu i może powstać ukryty problem.
Pod względem prawidłowej sekwencji prac proponuje się 3 warianty technologiczne, które całkowicie eliminują to ryzyko:
• Wariant 1 (Przed samym wykopem): Przeprowadzić wiercenie i wtrykiwanie kompletnie z wyprzedzeniem jeszcze przed pracami wykopowymi. Zasłona utworzy się spokojnie, a następnie ty, z technologiczną przerwą, którą sam ustalasz, wykopujesz i izolujesz z zewnątrz. Gdyby wiertło gdzieś przypadkowo przeszło na wylot, nowa izolacja zewnętrzna to miejsce bezpiecznie przykryje i tym uszczelni.
• Wariant 2 (Tuż przed wykonaniem izolacji pionowej): Dom się wykopie, mur od zewnątrz się oczyści i przygotuje budowlanie, ale zanim się zamontuje/naciągnie izolacja pionowa, przeprowadzi się wewnętrzne wiercenie (ewentualnie także samo wtrykiwanie). Jeśli wiertło przejdzie na wylot, wybiega na zewnątrz do otwartego wykopu, gdzie nikому to nie przeszkadza. Następna hydroizolacja to miejsce bezpiecznie uszczelni.
• Wariant 3 (Przed zasypaniem wstecznym): Jeśli izolacja pionowa jest już gotowa, ale wykop jeszcze nie jest zasypany, również w tym przypadku wszystko będzie pod kontrolą. Wprawdzie grozi uszkodzenie izolacji pionowej, ale ponieważ wykop jest cały czas otwarty, możesz z zewnątrz wizualnie sprawdzić, czy wiertło nie uszkodzi izolacji. Potencjalne uszkodzenie można wtedy dość łatwo i niezawodnie naprawić jeszcze zanim do domu wrzuci się glebę.
Z przyczyn praktycznych jest więc najmniej korzystnie mieć mur przynajmniej przewiercony przed naciągnięciem izolacji pionowej (Wariant 1 i 2), żeby nie musiał później naprawiać potencjalnych przebić.
Podsumowanie: Wtrykiwaniem ścian obwodowych z wyprzedzeniem nic nie zepsujesz, wręcz technologicznie zapobiegasz potencjalnemu uszkodzeniu przyszłej izolacji zewnętrznej. Gdy następnie uzupełnisz zewnętrzną izolację pionową i drenaż do odprowadzenia wody ciśnieniowej ze zbocza, uzyskasz kompleksowy, bezpiecznie wykonany i w pełni funkcjonalny system osuszający ściany obwodowe, ale także te wewnętrzne.

Z przyjaznym pozdrowieniem,
Jiří Schwarz

0
0

Dzień dobry,
Pańskie pytanie jest co prawda szersze, a dokumentacja fotograficzna pokazuje, że mur jest rzeczywiście znacznie zawilgocony, ale główne pytanie jest postawione całkowicie jednoznacznie: Czy ma sens przeprowadzić wewnętrzną iniekcję kremową jeszcze przed realizacją zewnętrznych wykopów i pionowej hydroizolacji.

Odpowiedź brzmi: Tak, zdecydowanie ma to sens i zarówno z punktu widzenia technologicznego, jak i praktycznego, ta kolejność prac jest bezpieczniejsza i systemowo prawidłowa.

Oto szczegółowe uzasadnienie i powiązania techniczne, pokazujące, jak idealnie powinny się na siebie nakładać te prace:

1. Ekran iniekcyjny jest niezależny od wykopu
Chemiczna iniekcja Systemem AquaStop Cream tworzy w murze trwałą, hydrofobową ekranu, która ma mocne połączenie w środowisku mineralnym. Ta ekran niezawodnie i ostatecznie zatrzymuje wilgoć kapilarną pochodzącą z fundamentów. Fakt, czy mur jest w danym momencie odkopany czy jeszcze nie, nie wpływa na powstanie i funkcjonowanie tej ekranu. Ekran się w żaden sposób nie pogarsza z czasem. Nawet gdyby między iniekcją a ukończeniem izolacji zewnętrznych upłynęła przerwa kilkuletnią, hydrofobowa, mocno zakotwiczona ekran w strukturze kapilarnej pozostanie w murze w pełni funkcjonalna i będzie „gotowa” na ukończenie drugiej fazy osuszenia.

2. Uwaga na boczne nawilżanie muru
Należy jednak zdawać sobie sprawę, że dopóki przy ścianach obwodowych (i podłogach poniżej poziomu terenu) nie przeprowadzicie zewnętrznego wykopu i pionowej hydroizolacji, przylegający teren nad linią iniekcyjną będzie mur nadal nawilżać wilgocią z kierunku bocznego (ze zbocza). Ta zasada wysokościowa zwykle nazywana jest mostem wilgoci. Do czasu, gdy ukończycie prace zewnętrzne, nie możecie zatem oczekiwać 100% suchego muru powyżej iniekcji, ponieważ wilgoć będzie tam wnikać z boku. Kierunek od spodu (kapilarny wzlot z fug fundamentu) jednak będzie już bezpiecznie zatrzymany. To oczywiście dotyczy tylko ścian obwodowych poniżej poziomu terenu. Ściany dzielące dwa pomieszczenia, albo ściany od poziomu terenu oczywiście nie są zagrożone wilgocią z kierunku bocznego, a jedynie od dołu.

3. Zasadniczy argument technologiczny: Ochrona hydroizolacji pionowej przed przebiciem wiertłem
Kluczowym powodem, dla którego należy koordynować wewnętrzną iniekcję z pracami zewnętrznymi, jest ryzyko mechanicznego uszkodzenia zewnętrznej hydroizolacji podczas wiercenia.

Gdyby najpierw przeprowadzić zewnętrzną hydroizolację pionową, wykop by się już zasypał i dopiero wtedy zacząłoby się wiercenie od wewnątrz, istnieje znaczne ryzyko. Przy głębokim wierceniu (zwłaszcza w murze mieszanym, gdzie wiertło między kamieniami łatwo „poślizgnie się” lub nagle przejdzie przez miękką zaprawę) wiertło może uszkodzić nową hydroizolację zewnętrzną pod ziemią. W ten sposób powstają ukryte wady, które po zasypaniu nikt nie zobaczy, i może powstać ukryty problem.

Z punktu widzenia prawidłowej kolejności prac proponuje się zatem 3 warianty technologiczne, które to ryzyko całkowicie eliminują:

• Wariant 1 (Przed samym wykopem): Przeprowadzić wiercenie i iniekcję całkowicie z wyprzedzeniem jeszcze przed pracami wykopaliskowym. Ekran powstanie w spokoju, a ty następnie z technologiczną przerwą, którą sam sobie określisz, odkopujesz i izolujesz z zewnątrz. Gdyby wiertło gdzieś przypadkowo przejechało, nowa hydroizolacja zewnętrzna to miejsce bezpiecznie przykryje i tym samym uszczelmni.

• Wariant 2 (Tuż przed wykonaniem hydroizolacji pionowej): Dom zostaje odkopany, mur od zewnątrz oczyszczony i przygotowany budowlanie, ale zanim się zaluje/natągnąc hydroizolację pionową, przeprowadza się wiercenie wewnętrzne (ewentualnie także samą iniekcję). Gdyby wiertło przejechało, wyjdzie na zewnątrz do otwartego wykopu, gdzie nic to nie zagraża. Następna hydroizolacja to miejsce niezawodnie uszczelmni.

• Wariant 3 (Przed zpowrotnym zasypem): Jeśli hydroizolacja pionowa jest już gotowa, ale wykop jeszcze nie zasypany, również w tym przypadku wszystko będzie pod kontrolą. Co prawda grozi uszkodzenie hydroizolacji pionowej, ale ponieważ wykop jest jeszcze otwarty, możesz z zewnątrz wizualnie sprawdzić, czy wiertło hydroizolacji nie uszkodzi. Ewentualne uszkodzenie można wtedy dość łatwo i niezawodnie naprawić jeszcze zanim do domu przytraci się ziemia.

Z przyczyn praktycznych jest zatem najkorzystniej mieć mur przynajmniej nawiercony minimum przed natągnięciem hydroizolacji pionowej (Wariant 1 i 2), abyś nie musiał dodatkowo naprawiać ewentualnych przebić.

Podsumowanie: Iniekcją ścian obwodowych z wyprzedzeniem nic nie zepsujesz, wręcz technologicznie zapobiegasz ewentualnemu uszkodzeniu przyszłej hydroizolacji zewnętrznej. Gdy następnie uzupełnisz zewnętrzną hydroizolację pionową i warstwę drenażową do odwodu wody ciśnieniowej ze zbocza, uzyskasz kompleksowy, bezpiecznie wykonany i w pełni funkcjonalny system osuszania ścian obwodowych, ale także wewnętrznych.

Z przyjaźni pozdrawiam,
Jiří Schwarz

Pokazując 2 wyniki
Twoja odpowiedź

Please first to submit.