Dzień dobry,
Injektaż wykonałem kilka tygodni temu i w niektórych miejscach krém widocznie wsiąkł w mur, a w innych nie tak bardzo. Chciałbym wiedzieć, czy rozprzestrzenianie się kremu przez mur jest widoczne, czy nie. Dołączam kilka zdjęć.
- Trumf sanace s.r.o. zapytał 6 dni ago
Dzień dobry,
przede wszystkim muszę docenić poziom wykonania Waszej pracy. Z fotografii wynika jasno, że podszedliście do sanacji bardzo precyzyjnie – wiercenia w spoinach są prowadzone wzorowo, z regularnymi rozstawami i, jak lubię to określać, ze „sztyftową kulturą”. To jest najlepszy fundament dla 100% rezultatu.
To, co widzicie na powierzchni muru, wcale Was nie powinno niepokoić. Wizualny obraz rozprzestrzeniania się kremu na lichej stronie powierzchni cegły i spoiny maltowej jest bowiem zависит od kilku czynników, ale już teraz jest bardzo pozytywny.
1. Wizualna iluzja powierzchni: Ciemne plamy (tzw. ociemnienie wokół wierceń) są jedynie wskaźnikiem powierzchniowym. Wewnątrz muru rozprzestrzenianie się substancji aktywnych przebiega znacznie intensywniej i równomierniej. Wystarczyłoby „spojrzeć” kilka milimetrów pod powierzchnię i od razu byłoby widać, że nasycenie jest już znacznie szersze. Na powierzchni rozprzestrzenianie może się jeszcze w niektórych miejscach wydawać „przerywane”, ale wewnątrz te hipotetyczne cylindry hydrofobizacji prawdopodobnie już spójnie się połączyły w jednolitą powłokę.
2. Wpływ zatyczek polistyrenowych: Zatyczki służą przede wszystkim jako izolacja termiczna. Jeśli jednak zatyczka zostanie włożona do wiercenia zaraz po napełnieniu, logicznie wciśnie krem z tej krawędziowej części wiercenia głębiej w ścianę. To jest główny powód, dla którego nasycenie kremu na samej powierzchni (lichu) nie przejawia się tak wyraźnie. W poradni rekomendujemy zatyczki najpierw tylko lekko włożyć na głębokość 5–10 mm i całkowicie wyrównać je ze ścianą dopiero po ok. 2 tygodniach, gdy większość kremu już się wchłonęła. Niemniej jednak procedurę natychmiastowego zatykania wybierają rutynowo też firmy realizacyjne i wyniki są równie stuprocentowe. Nie popełniliście więc błędu.
3. Suche mury i proces rozprzestrzeniania: Przeprowadzacie iniekcję w ramach rekonstrukcji i prawdopodobnie poniżej linii wierceń funkcjonuje jeszcze częściowo stara izolacja – przynajmniej tak mi się to wydaje z fotografii. W bardzo suchym murze krem rozprzestrzenia się wolniej, ponieważ tam nie ma wilgoci lub jest bardzo niska, jako naturalny nośnik hydrofobowego koncentratu. Nasz krem AquaStop Cream® zawiera jednak wystarczającą ilość wody w stosunku do 80% substancji aktywnych właśnie na takie przypadki. Nawet w suchym otoczeniu krem zatem niezawodnie penetruje, tylko trwa to dłużej niż w murze zawilgoconym, na przykład 8 do 10 tygodni, i zakładam, że ten czas jeszcze nie upłynął.
4. Funkcjonalność powłoki: Już teraz na fotografiach widać, że wilgotne strefy w spoinie się łączą. Trzeba sobie zdawać sprawę, że klasyczna papierowa izolacja hydroizolacyjna ma grubość zaledwie ok. 5 mm. Wy już teraz macie utworzoną powłokę o znacznie większej grubości z pewnością pokrycia, która niezawodnie zapobiegnie kapilarności wilgoci ku górze.
Na zakończenie mały zakład: Macie to wykonane doskonale i mogę Wam osobiście ręczyć za wynik. Zróbmy sobie taką gentlemanowską umowę: Dajcie znać sobie za 30 lat. Jeśli powłoka w tym czasie by nie funkcjonowała, zwrócimy Wam pieniądze za materiał. Wprawdzie w tym czasie będę miał 90 lat i firmę będzie prawdopodobnie prowadzić następne pokolenie Schwarzów, ale tę obietnicę zostawię im w sejfie jako zobowiązanie rodzinne. Jeśli jednak ściana będzie jeszcze po tych trzech dekadach sucha (w czym jestem absolutnie przekonany), prześlijcie moim następcom w zamian zdjęcie swojego nadal zadowolonego domu jako referencję. Pokaźmy się?
Z przyjaznym pozdrowieniem,
Jiří Schwarz dyrektor firmy TRUMF sanace s.r.o.
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 6 dni ago
Dzień dobry,
przede wszystkim muszę oddać uznanie poziomowi wykonania Waszej pracy. Ze zdjęć wynika, że podszedł Pan do sanacji bardzo precyzyjnie – otwory wiertnicze w spoinach przebiegające są wzorowo, z regularnym rozstawem i jak lubię się wyrażać, z „kulturą sztabową”. To jest najlepszy fundament dla wyniku na 100%.
To, co widzą Państwo na powierzchni muru, nie powinno nikogo niepokoić. Wizualny efekt rozprzestrzeniania się kremu na wierzchniej stronie powierzchni cegły i spoin maltowych jest bowiem na wiele sposobów uwarunkowany, ale już teraz jest to bardzo pozytywne.
1. Optyczne złudzenie powierzchni: Ciemne plamy (tzw. ociemnienie wokół otworów) to zaledwie powierzchniowy wskaźnik. Wewnątrz muru rozprzestrzenianie się substancji czynnych przebiega znacznie intensywniej i równomierniej. Wystarczyłoby się „spojrzeć” kilka milimetrów poniżej powierzchni i byłoby jasne, że nasycenie jest już znacznie szersze. Na powierzchni rozprzestrzenianie może jeszcze w niektórych miejscach wydawać się „przerwane”, ale wewnątrz te hipotetyczne cylindry hydrofobizacji już prawdopodobnie całościowo się połączyły w spójną barierę.
2. Wpływ zatyczek polistyrenowych: Zatyczki służą przede wszystkim jako izolacja termiczna. Jeśli jednak zatyczka zostanie wsunięta do otworu natychmiast po wypełnieniu, logicznie wyciśnie to krem z tej krawędziowej części otworu głębiej w mur. To główny powód, dlaczego nasycenie kremu na samej powierzchni (licach) nie będzie się tak wyraźnie manifestować. W poradni zalecamy najpierw tylko lekko wsunąć zatyczki na głębokość 5–10 mm i całkowicie wyrównać je ze ścianą dopiero po około 2 tygodniach, kiedy większość kremu już się wchłonęła. Niemniej procedurę natychmiastowego zatykania rutynowo wybierają również firmy realizacyjne i wyniki są równie stuprocentowe. Nie popełnił Pan błędu.
3. Suchy mur i proces rozprzestrzeniania: Wstrzykiwanie przeprowadza Pan w ramach rekonstrukcji i prawdopodobnie poniżej linii otworów wciąż jeszcze funkcjonuje częściowo stara izolacja – przynajmniej tak mi się to wydaje ze zdjęć. W bardzo suchym murze krem rozprzestrzenia się wolniej, ponieważ nie ma tam wilgoci lub jest bardzo niska, jako naturalny nośnik hydrofobowego koncentratu. Nasz krem AquaStop Cream® jednak zawiera wystarczającą objętościową ilość wody w stosunku do 80% substancji czynnych właśnie na takie przypadki. Nawet w suchym środowisku krem niezawodnie penetruje, tylko to trwa dłużej niż w zawilgocoonym murze, przykładowo 8 do 10 tygodni, i przypuszczam, że ten czas jeszcze nie minął.
4. Funkcjonalność bariery: Już teraz na zdjęciach widać, że mapy wilgoci w spoinach się łączą. Trzeba sobie uświadomić, że klasyczna papa hydroizolacyjna ma grubość zaledwie około 5 mm. Pan już teraz ma stworzoną barierę o znacznie większej grubości z pewnością pokrycia, która niezawodnie zapobiegnie podciąganiu wilgoci w górę.
Na koniec mały zakład: Zrobił Pan to doskonale i osobiście mogę ręczyć za wynik. Zróbmy sobie taką dżentelmeńską umowę: Niech się Pan odezwie za 30 lat. Jeśli bariera w tym czasie nie funkcjonowałaby, zwrócimy Panu pieniądze za materiał. Co prawda będzie mi wtedy 90 lat i firmę będzie prowadzić prawdopodobnie następna generacja Schwarzów, ale tę obietnicę zostawię im w sejfie jako zobowiązanie rodzinne. Jeśli jednak mur będzie suchy również po tych trzech dekadach (o czym jestem absolutnie przekonany), wyślij Pan wówczas moim następcom jako rewanż zdjęcie swojego nadal zadowolonego domu jako referencję. Umowa?
Miłym pozdrawieniem,
Jiří Schwarz, kierownik TRUMF sanace s.r.o.
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 6 dni ago
Dzień dobry,
dziękuję za odpowiedź.
Uspokojił mnie Pan. Trochę bałem się, że zrobiłem jakiś błąd.
W niektórych częściach domu jest stara hydroizolacja, a w innych jej w ogóle nie ma. Wolałem zastosować aktywator wszędzie, aby połączenie iniekcji było pewniejsze.
Zgadzam się z Pana uprzejmą umową. Postaram się o tym nie zapomnieć, ale jeśli wszystko będzie w porządku, nie gwarantuję, że się odezwę.
Jeszcze raz dziękuję.
Kamil T.
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 6 dni ago
Please login first to submit.
