Dzień dobry, panie Schwarz,
nawiązuję do mojego poprzedniego pytania dotyczącego wilgoci w garażu szeregowym i przesyłam dodatkowe informacje.
Usytuowanie garażu:
Chodzi o garaż szeregowy, który znajduje się na zboczu, gdzie nad garażem znajduje się kolejny garaż. Łącznie są tu 4 rzędy takich garaży, a mój garaż jest w miejscu najniższym.
Za ścianą tylną znajduje się więc grunt/ziemia, z prawej strony kolejny garaż na tej samej wysokości, po lewej stronie jest szczelina dylatacyjna i dalej kolejny garaż.
Wilgoć/woda:
Przy mniejszych opadach dolna część ścian wokół jest maksymalnie wilgotna. Zakładam, że pod garażem gdzieś przesącza się woda/wilgoć i ściany ją powoli wchłaniają (jak wspomniał pan, te stare cegły i popiół to jest jak gąbka). Sama podłoga/beton nie jest wilgotna.
Jednak przy intensywnych opadach sama woda wciśnie się do garażu i następnie dosłownie stoi woda na podłodze.
Nigdy nie byłem w garażu, gdy właśnie intensywnie padało, aby ustalić, gdzie woda naprawdę wnika do środka. Jednak na podstawie map wnioskuję, że woda wnika przez kąty u ziemi (ściana/podłoga). Ewentualnie przez jakieś mniejsze pęknięcia w podłodze. Naprawdę dużych pęknięć w podłodze nie ma.
Rozwiązanie:
Zakładam, że sama iniekcja pomoże mi w tym, że ściany nie będą już wchłaniać wody do siebie i wilgocieć. Co widzę jako duży postęp. Jak pan mówi, są tam chyba 2 rzędy cegieł i jeśli uda mi się dostać wiertłem jak najniżej, zaseluję samo zdanie bardzo nisko.
Pytanie, czy sama iniekcja zapobiegnie również samemu osączaniu się wody przez szczeliny w kątach w kierunku do góry. Częściowo chyba tak.
Chciałbym na razie uniknąć kopania betonu i chciałbym rozwiązywać sprawy lokalnie.
Dziękuję.
Z pozdrawieniami,
Konečný
- Trumf sanace s.r.o. zapytał 5 dni ago
Dzień dobry, Panie Koneczny,
dziękuję za dodatkowe informacje i nowe zdjęcia, szczególnie widok frontu. Ten widok frontu jest dla zrozumienia całego problemu prawdopodobnie absolutnie kluczowy i wnosi wiele światła do całej sytuacji.
W Pana garażu z dużym prawdopodobieństwem boryka się Pan z dwoma zjawiskami, które choć różnią się technologicznie, to jednak ściśle się na siebie wpływają:
1. Wilgość w murze (kapilarnie wznoszące się)
Budowa takich garaży jest już bardzo stara, a oryginalne izolacje poziome w ścianach są niewątpliwie przeszłością. Mur nieustannie wciąga wilgoć z podłoża. Jeśli dodatkowo w garażu podczas deszczu stoi woda, niechronione mury i tynki natychmiast ją wchłaniają, co jeszcze pogarsza problem wilgoci ścian.
Tutaj krémowa injektaż AquaStop Cream niezawodnie Panu pomoże. Jeśli przeprowadzi Pan injektaż jak najniżej przy podłodze (nad pierwszym lub drugim rzędem cegieł, jak omawialiśmy w poprzedniej komunikacji), stworzy nową i niezawodną przesłonę hydrofobową. Mur od poziomu tej nowej bariery hydroizolacyjnej stopniowo wyschnie. Ta przesłona hydroizolacyjna będzie niezawodnie funkcjonować i nie przepuści wilgoci wyżej do ścian całkowicie niezależnie od tego, czy na podłodze właśnie stoi kałuża, czy nie. Oczywiście dla eksploatacji garażu i ochrony przedmiotów wewnątrz, stojąca woda na podłodze długoterminowo nie jest do zaakceptowania.
2. Wnikająca (przeciekająca) woda przy ulewnych deszczach
Sama injektaż muru nie zatrzyma przeciekającej wody w garażu. Injektaż zapobiega kapilatnemu wznoszeniu się wody w murze, ale nie może fizycznie zapobiec prawdopodobnemu przenikaniu wody przez szczelinę między podłogą a ścianą lub pęknięciami w betonie, jeśli pod podłogą gromadzi się woda z powodu złego odpływu opadów atmosferycznych i tworzy ciśnienie.
Idealnym rozwiązaniem budowlanym byłoby oczywiście rozebranie podłogi, wykonanie nowej całkowicie hydro izolacji i jej wyciągnięcie na ściany aż do injektażowej przesłony (tworząc w ten sposób nieprzepuszczalne wanienki). Ponieważ jednak chce się Pan z zrozumiałych powodów tego wymagającego kroku uniknąć, musimy skupić się na tym, dlaczego woda pod podłogą w ogóle się gromadzi i wnika do garażu.
Patrząc na nowe zdjęcie elewacji Pana garażu, przyczyna z dużym prawdopodobieństwem jest odkryta. Proszę spojrzeć na lewą stronę obok bramy:
• Znaczna ilość wody ze dachów: Znajduje się tam spust dachowy. Ponieważ chodzi o zabudowę szeregowych garaży na stoku, ten spust zbiera wodę z dachów jednospadowych nad Panem. Nawet jeśli chodzi o powierzchnię zaledwie dwóch garaży, przy ulewnych deszczach przepływa tam naprawdę znaczna ilość wody.
• Miejsce krytyczne u ziemi: Spust uchodzi do ziemi tuż obok głęboką szczeliną dylatacyjną, która u ziemi jest mocno zarosła trawą i plewelami. To jest pewny znak, że w tym miejscu długoterminowo gromadzi się masywna wilgość.
• Ciśnienie zwrotne pod podłogę lub ciśnienie wody między podłogą a ścianą: Jeśli spust dachowy jest zatkaany, pęknięty, lub tam dachowa kanalizacja w ogóle nie istnieje, a woda się tylko swobodnie wsiąka do fundamentów, to przy przerwaniu chmur w tym rogu gromadzi się woda. Nie może płynnie odpływać, błyskawicznie się przepompowuje pod betonową podłogę, lub bardziej prawdopodobnie między betonową podłogę a ścianę, i najłatwiejszą drogą (przez szczelinę dylatacyjną i róg ściany z podłogą) wnika bezpośrednio do Pana garażu. Ponieważ betonowy podjazd przed garaż jest spadzisty w kierunku na zewnątrz, wykluczone jest, aby woda płynęła z drogi dojazdowej pod bramę, ale teoretycznie nawet duży strumień wody wylotowy u bramy mógłby wnikać pod bramami do pomieszczeń wewnętrznych. To również kolejna możliwość, dlaczego mogą się tworzyć kałuże wewnątrz przy ulewnych deszczach. Ponieważ podłoga nie będzie w idealnym wyrównaniu, kałuże się rozlieją według nierówności. Jest jednak jasne, że powstają raczej w przedniej części garażu, co wspiera teorię słabego odpływu ze spustu.
Jak najlepiej rozwiązać całą sytuację?
• Skupić się na spuście dachowym (priorytet nr 1): Wyczyścić przestrzeń wokół paty spustu, usunąć zeleń i sprawdzić, dokąd i w jakim stanie odpływa woda deszczowa.
Jeśli spust jest podłączony pod ziemią do kanalizacji deszczowej, sprawdzić, czy osadnik zanieczyszczeń (syfon) nie jest zatkaany i czy kanalizacja jest sprawna, ale zakładam, że spusty do kanalizacji nie będą podłączone.
Jeśli spust kończy się tylko nadziemnym bratkiem dachowym, sprawdzić, czy jest wystarczająco wyniesiony w kierunku od elewacji garażu.
W przypadku braćka byłoby bardzo pomocne wybudowanie przy wylocie spustu betonowego kanałka lub przedłużającego się rury, które odprowadzą płynącą wodę deszczową o 1 do 2 metrów dalej od wjazdu, najlepiej aż do wspólnej części przejezdnej/ulicy między garażami, gdzie może się już bezpiecznie odpłynąć i nie będzie się wsiąkać bezpośrednio u Pana rogu.
• Zrobić sobie „rozpoznanie w deszczu”: Gdy nadejdzie porządny ulewny deszcz, rekomenduje Panu poświęcić trochę czasu, podjechać do garażu (nawet autem i obserwować to z niego) i popatrzeć, co się dzieje w rogu u spustu. Na zewnątrz od razu zobaczą Pan, czy woda ze spustu płynie płynnie, czy tam się gromadzi i rozpryskuje się wokół, a wewnątrz garażu dokładnie zlokalizują Pan miejsce wcieku (czynny strumień itp.). Ciągle jeszcze nie mamy zdjęcia tylnej strony garażu, aby ocenić możliwy wpływ stoku za nią, ale ta przednia kałuża na problem ze spustem wskazuje naprawdę bardzo wyraźnie.
• Injektaż muru można wykonać niezależnie od rozwiązania podłogi: Ta rozwiąże zawilgocenie ścian powyżej poziomu podłogi i niezawodnie ochroni mur przed kapilaną wilgością, nawet gdyby tam pojawił się jeszcze jakiś brodzik, ale mimo to nie dzieliłbym tych dwóch przyczyn i przeprowadził obydwie naprawy jednocześnie.
Wierzę, że dzięki temu wskazaniu dotyczącemu spustu problem bardzo szybko zlokalizuje Pan i rozwiąże. Jeśli po rozpoznaniu w deszczu będzie Pan potrzebować coś skonsultować, nie wahaj się się do mnie zwrócić.
Z przyjaźni pozdrowieniami,
Jiří Schwarz
Uzupełnienie odpowiedzi:
Ważny krok: Rozpoznanie u sąsiadów (całościowy widok szeregu garaży)
Przed jakimikolwiek działaniami rekomenduje Panu jako absolutnie pierwszy i najprostszy krok skontaktowanie się z bezpośrednimi sąsiadami – właścicielami garażu po lewej i prawej stronie (przy czym jeden z nich jest prawdopodobnie trochę wyżej, a drugi niżej).
Niezwykle ważne jest porozmawianie się z nimi i osobiście zajrzenie do tych sąsiednich garaży. Musimy wiedzieć, czy u nich również na podłodze pojawia się wcieka jąca woda (kałuża).
Zwykła podwyższona wilgość ścian nas w tym przypadku tak bardzo nie interesuje i nie jest dla nas rozstrzygająca – można zakładać, że ściany będą zawilgocone powyżej normy we wszystkich tych starych garażach, jeśli nie przeprowadzono u nich dodatkowo hydroizolacji. Dla nas jest teraz kluczowa wyłącznie ta przeciekająca woda na podłodze.
Między garażami teoretycznie zwykle znajduje się szczelina dylatacyjna, która powinna przerwać transfer wody, ale rzeczywistość w tych szeregowych budynkach jest często inna.
Jeśli woda na podłogę wykazanie się wciskała również u sąsiadów, problem jest jednoznacznie powierzchniowy. Jeśli sąsiednie garaże mają podłogi suche albo bez kałuż po ulewnych deszczach (choć ściany mają wilgotne), wtedy krąg podejrzeń naprawdę się zwęża na Pana przedni spust, ewentualnie na lokalny strumień pod Pana podłogą.
Co jeśli problem jest pod podłogą? Dlaczego drenażowanie w praktyce jest nierealne
Ciągle nie znam dokładnej sytuacji i wysokości terenu za tylną ścianą garażu. Zdjęcia tylnej części udzieliłyby mi całkowitej pewności, czy tam teren nie jest wyższy niż podłoga, chociaż tego nie zakładam. Wszystko jednak wskazuje, że woda wciska się dovody głównie w przedniej części.
Jeśli po dokładnej kontroli przednego spustu okaże się, że jest absolutnie w porządku, musimy przyznać wariant, że pod Pana konkretnym garażem proseaka lokalny podziemny strumień. Przy wzmożonych opadach atmos ferycznych pod podłogą powstaje ciśnienie hydrostatyczne, a woda przez drobne pęknięcia w betonie z łatwością znajdzie sobie drogę w górę.
Jako pierwsze rozwiązanie teoretycznie nasuwa się odwodnienie (drenażowanie), ale w praktyce rozwiązanie to dla szeregowego garażu i w Pana przypadku jest prawie nierealnie.
Jedyne rzeczywiste i sto procentowe rozwiązanie: Hydroizolacyjna wanienka
Jeśli się okaże, że pod podłogą rzeczywiście wciska woda, znacznie schematyczniejszym, tańszym i przede wszystkim administracyjnie niezależnym rozwiązaniem jest pełna rekonstrukcja podłogi z wnętrza garażu:
Rozebranie istniejącej uszkodzonej podłogi aż do szczeliny fundamentowej.
Przygotowanie betonu podkładowego.
Stworzenie hydroizolacyjnej wanienki: Ułożenie jakościowej hydroizolacji (np. pásy asfaltowe w dwóch warstwach lub grubowiązkowa stęrka), którą wyciąga Pan po obwodowych ścianach w górę jak kołnierz. Ten kołnierz musi być wyciągnięty aż do poziomu dodatkowo przeprowadzanej chemicznej injektażu (co będzie wystarczająco wysoko, ok. 5–10 cm powyżej otaczającego terenu).
Betonowa „masa wyrównawcza” (beton jezdny): Hydroizolacja będzie od góry obciążona nową betonową podłogą wyrównawczą (betonem jezdnym z siatką stalową), która niezawodnie wytrzyma ciśnienie hydrostatyczne wody z podłoża.
Przez tak funkcjonującą hydroizolacyjną wanienkę z wyciągniętym kołnierzem powyżej poziomu terenu woda nie ma żadnych szans prześliznąć się do garażu – nie ma drogą, żeby to „przeskoczyć”. Woda pod ciśnieniem naturalnie się pod podłogą odchyli i odpłynie poza obiekt, ponieważ ciągle znajdujemy się powyżej poziomu terenu. Kapilarnie wznosząca się wilgość w ścianach niezawodnie i trwale zatrzyma dodatkowo przeprowadzona chemiczna injektaż AquaStop Cream, dla której intensywność kapilarnie wznoszącej się wilgości nie stanowi żadnego ograniczenia.
Streszczenie procedury:
Trzymajmy się najpierw najprostszej ścieżki. Najpierw sprawdzić sąsiednie garaże ze względu na przeciekającą wodę na podłodze i dokładnie sprawdzić ten przedni spust u bramy. Dopiero jeśli te kroki nie przyniosą jasnego wyjaśnienia i naprawy, musiałby Pan zacząć rozważać rekonstrukcję podłogi w formie wewnętrznej hydroizolacyjnej wanienki.
JS
- Trumf sanace s.r.o. odpowiedział 5 dni ago
Please login first to submit.
